Nissan 300ZX Z32 — ciężki, ale z charakterem
Z32 to nie jest typowa driftówka. Ponad 1500 kg, szerokie nadwozie, V6 twin-turbo pod maską — Nissan zrobił z niego GT, a nie auto do jazdy bokiem. Ale VG30DETT robi swoje. 300 KM z fabryki, sekwencyjny twin-turbo z minimalnym lagiem i liniowa moc, która buduje się równo od dołu. Na stockowych komponentach da się wyciągnąć ponad 500 KM. A fabryczny LSD i solidna skrzynia trzymają to wszystko w kupie.
Twin-turbo V6 i co z niego wyciągnąć
VG30DETT to silnik, który nagradza cierpliwość. Sekwencyjne turbo dają dobrą reakcję na gaz — nie ma momentu, w którym czekasz na boost w środku zakrętu. Moc przychodzi liniowo, a potencjał tuningowy jest poważny. Z fabrycznym blokiem i bebchami 500 KM jest osiągalne, pod warunkiem że wiesz co robisz z paliwem i zarządzaniem. Do tego fabryczny LSD i skrzynia, która wytrzymuje więcej niż w większości aut z tej ery.
Waga i co z nią zrobić
Ponad 1500 kg to dużo — i czuć to w przekładkach. Z32 nie rotuje tak chętnie jak S-chassis czy nawet 350Z. Ale ma wielowahaczowe zawieszenie tylne, które po dobrym setupie daje przewidywalny poślizg i stabilność na łukach szybkich. Na gwintach i z porządną geometrią auto zaczyna współpracować. Przy dużych prędkościach waga nawet pomaga — Z32 jest stabilny tam, gdzie lżejsze budy zaczynają się nerwowo zachowywać.
Jak to budować
Trzeba się nastawić na wydatki. Komora silnika jest ciasna, dostęp do turbo i kolektorów to walka z narzędziami. Ale ludzie, którzy w to wchodzą, robią poważne buildy — standalone ECU, większe turbo, hydro, angle kity na zwrotnicach. Scena Z32 jest mniejsza niż S-chassis, ale ci, którzy jeżdżą trzysetkami, wiedzą co mają. Na eventach dobrze zbudowane Z32 budzi szacunek, bo to nie jest łatwa droga — i każdy to widzi.