Nissan Silvia S14 / 200SX / 240SX — większa, sztywniejsza siostra S13
S14 pojawił się w 1993 roku i naprawił to, co w S13 przeszkadzało najbardziej — flex budy. W Europie wychodził jako 200SX, w Ameryce jako 240SX. Szerszy rozstaw kół, dłuższy rozstaw osi, sztywniejsza buda, ten sam SR20DET pod maską w japońskiej wersji. Dwa oblicza: Zenki (1993–1996, łagodniejsze linie) i Kouki (1997–1998, to którego wszyscy chcą). S14 prowadzi się jak S13, które ktoś w końcu dociągnął — nadal zabawne, ale wyraźnie bardziej opanowane kiedy zaczniesz je ciskać na poważnie.
Co Nissan faktycznie naprawił
Buda S14 dostała dodatkowe punkty spawania i wzmocnienia, których S13 desperacko potrzebowało. W tandemie flex budy zamienia się w nieprzewidywalne zachowanie — i tu S14 robi różnicę. Nissan poszerzył rozstaw o 35 mm i wydłużył rozstaw osi o kolejne 35 mm. Więcej stabilności na kącie, a auto nie robi się przy tym ociężałe. Multi-link z tyłu przechodzi z poprawioną geometrią pod obciążeniem, więc lepiej trzyma się w dłuższych ślizgach. Z przodu MacPhersony dostały lepsze komponenty na ostrzejszy wjazd w zakręt. Efekt? Mniej skręcania budy w ostrej jeździe, bardziej spójny feedback przez kierownicę i lepsza baza pod agresywne gwinty i skręt. S14 nie walczy z tobą kiedy przykręcasz poważne zawieszenie — współpracuje z nim.
SR20DET, dopracowany
SR20DET w S14 dostał kilka fabrycznych poprawek względem wersji z S13: lepszy spool turbo i mocniejsze bebchy. Fabryczna moc to 200–220 KM zależnie od rynku — wystarczy do nauki, ale zostawia sporo zapasu na górze. Typowy build driftowy to większe turbo, upgraded układ paliwowy, standalone ECU i mody wspierające, żeby wylądować gdzieś w okolicach 350–500+ KM. Silnik siedzi nisko z dobrym rozkładem masy przód-tył, co pomaga trzymać spójny kąt przez długie przekładki. Ekipy pro jeżdżą S14 między innymi dlatego, że SR20DET wytrzymuje długą jazdę na wysokich obrotach bez ciągłych rebuildów. No chyba że zagłodzisz go olejem, ale to już na tobie. Aftermarket na części wydajnościowe jest głęboki — nie będziesz mieć problemu ze znalezieniem czegokolwiek od kolektora po kompletny built motor.
Zenki kontra Kouki i ludzie, którzy zrobili im imię
Zenki ma zaokrąglone reflektory i łagodne linie. Kouki ma projektory i ostrzejszą twarz, którą kultura driftu adoptowała jako swoją. Mechanicznie to to samo auto, więc spór jest czysto o wygląd. I nigdy się nie skończy. Daigo Saito i Fredric Aasbo wjechali S14 na podium w Formula Drift i D1GP — a to mówi, że podwozie daje radę na najwyższym poziomie nawet przeciwko nowszemu, droższemu sprzętowi. S14 siedzi w dobrym miejscu: sztywniejsze niż S13, tańsze niż S15, z tym samym sprawdzonym SR20DET w środku. Produkcja skończyła się dawno temu. Popyt — nie.